Dirty feeling

środa, 28 października 2015

#3

Gdy rano wstałam Zayna nie było już w łóżku lekko się zaniepokoiłam ale szybko ubrałam szlafrok na siebie i zeszłam na dół. Zayn był w kuchni i przygotowywał dla nas śniadanie. To było takie słodkie! Powitał mnie czułym:
-Cześć kochanie, jak się spało?- spytał.
-Heej, bardzo dobrze- odpowiedziałam, spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się zalotnie.
-Usiądź do stołu zaraz podam śniadanie- powiedział
Tak właśnie zrobiłam. Usiadłam i czekałam aż poda mi śniadanko. Byłam mega głodna. Gdy Zayn podał już śniadanie i zaczęliśmy jeść nagle przypomniała mi się wczorajsza sytuacja.
-A więc miałeś mi powiedzieć o co chodziło z tą dziewczyną z wczoraj.
-No tak.. A więc pamiętasz tą piosenkę którą Ci ostatnio śpiewałem?-spytał.
-No jasne ,że tak- odpowiedziałam.
-Wstawiłem jej demo na jedną stronę ,którą odwiedzają ludzie szukający talentów. Kilka dni później dostałem telefon od menagera dużej wytwórni płytowej ,że jeżeli spotkam się wczoraj z Ellie i wszystko wypadnie świetnie to zrobią ze mnie gwiazde.-powiedział.
-To świetnie ale jestem z Ciebie dumna!-odpowiedziałam z radością.
-Taak ale chcą mnie wziąć na okres próbny i posprawdzać mnie w paru piosenkach.-powiedziała lekko zasmucony.
-To dlaczego jesteś smutny?-zapytałam z przerażeniem.
-Bo chcą żebym przyjechał do Glasgow na około 2/3 tygodnie..-powiedział nadal smutny.
-To nic pojadę tam z Tobą!-odpowiedziałam pełna nadziei.
-Właśnie tu mamy problem bo muszę tam jechać sam ze względu na różne wyjazdy zapchany grafik i w ogóle nie miałbym dla Ciebie czasu..-powiedział.
-Ooooh aż trzy tygodnie mam bez Ciebie wytrzymać? To bardzo dużo czasu! :(-odpowiedziałam zasmucona..
-Wtedy Zayn mnie przytulił i powiedział ,że jeszcze nic nie wiadomo i dopiero za pare dni dadzą znać.
Jakoś odechciało mi się jeść- powiedziałam wstałam i poszłam do dużego pokoju. Usiadłam na kanapę i włączyłam telewizor. Po czym podszedł do mnie Zayn uklęknął przede mną i powiedział ,że mam być spokojna i że wszystko będzie okej.
-Ale boję się ,że mogę Cię przez to wszystko stracić nie chcę żebyś też miał mnie zaraz dość bo jesteśmy razem od wczoraj a ja już się wszystkiego czepiam..-powiedziałam.
-Kochanie jak możesz myśleć ,że mnie stracisz?! Choć może w moim życiu się trochę pozmienia to i tak pomiędzy nami nic się nie zmieni obiecuję! I rozumiem ,że się boisz ale w jednym się nie zgodzę-powiedział chichocząc.
-Czyli z czym?-zapytałam.
-Z tym ,że jesteśmy razem od wczoraj. Od wczoraj jesteśmy oficjalnie.-powiedział.
To było naprawdę kochane. Trochę poprawił mi tym humor. Usiadł koło mnie i włączyliśmy sobie film.

poniedziałek, 19 października 2015

#2

*9:15*
Minęły już dwa tygodnie wakacji.. Strasznie szybko leci ale przynajmniej dobrze spędzam ten czas.
Dziś moi rodzice wyjeżdżają na wakacje na pięć dni oj coś czuje że będzie się działo Zayn ma dzisiaj przyjść do mnie na noc ,ale pewnie zostanie na całe pięć dni haha. W sumie to już nie pierwszy raz znamy się przecież trzy lata.. To już trzy lata, trzy lata wspaniałej "przyjaźni"? Nie wiem czy mogę to tylko tak nazwać.. Moi rodzice wyjeżdżają za jakąś godzinkę a ja wtedy wezmę się za sprzątanie całego domu. Już mi się odechciewa no ale dla niego zrobiłabym chyba wszystko.
Dobra nie mam zamiaru słuchać ich biegania po domu czy aby na pewno wszystko wzięli więc zdrzemnę się jeszcze na jakiś czas...

*11:05* - dzwoni budzik.
OMG to już ta godzina?! Jak ja długo spałam... No ale przynajmniej cały dom jest teraz już wolny więc idę się wykąpać i zaczynam sprzątać Zayn ma wpaść jakoś ok 17.

Tak sprzątałam i wszystko przygotowywałam, że mamy 15 :( teraz ja muszę się uszykować..

No chyba jestem już gotowa więc teraz przyszło mi tylko czekać na Zayna ♥
Już zaczyna mi się nudzić...
Ej już 18:10 nie wierze wystawił mnie dzwonie do niego!
Mhm fajnie tylko sygnał po chwili oo halo Zayn! Czy ty zapomniałeś ,że mamy się spotkać?! Miałeś do mnie przyjść. Gdzie ty jesteś?-krzyknęłam
Przepraszam ,nie dam dziś rady..- odpowiedział
Zamarłam w słuchawce..
Jak to nie dasz rady? Gdzie ty jesteś?-zapytałam z wielkim zdziwieniem.
Nie mogę rozmawiać Natali muszę kończyć paa.-odpowiedział Zayn i nagle usłyszałam w słuchawce cisze myślałam, że się rozpłaczę jak on mógł mnie wystawić? dlaczego? co miał ważniejszego do roboty?! Było mi bardzo przykro.. No ale przecież nie będę tracić dnia to idę na miasto.. I wyszłam, stwierdziłam ,że pójdę na lody a później usiąść do parku.

Gdy już siedziałam w parku po prostu nie mogłam w to uwierzyć..
On tam szedł z jakąś kobietą nie żebym była zazdrosna..
 Ale wystawił mnie ,żeby się spotkać z inną :( W jednym momencie obleciał mnie strach, lęk ,że go stracę ,że będzie mieć go inna...
Bałam się ,że mnie zobaczy więc schowałam się za drzewo może to głupie ale nie chciałam ,żeby mnie wtedy zobaczył. Ale poszli dalej.. Nie mam pojęcia kto to był.. Wróciłam do domu.
Rozpłakałam się usiadłam na łóżko i byłam tak wściekła nie mogłam w to wszystko uwierzyć..
Te pięć dni tylko z nim miały być wyjątkowe a zaczęły się całkiem inaczej ehh..
*dzwoni telefon*
Spojrzałam i dzwonił On..
Odebrałam.
-Co chcesz?-zapytałam.
-Natali? Słuchaj kochanie zaraz u Ciebie będę!-powiedział ucieszony.
-Słucham?! chyba sobie żartujesz!-Odpowiedziałam i rozłączyłam się.
Zdenerwował mnie jeszcze bardziej jak może udawać ,że nic się nie stało?!
*10 minut później- pukanie do drzwi*
Spojrzałam przez oczko i zobaczyłam ,że Malik tam stoi...
Co chcesz?-zapytałam przez drzwi.
Natali o co Ci chodzi?-spytał.
O co?! jak możesz nie wiedzieć?!-wybuchłam.
Mogę wejść i porozmawiamy na spokojnie?-spytał.
No ewentualnie.-powiedziałam i otworzyłam mu drzwi.

Dlaczego jesteś na mnie taka zła?-zapytał z wielkim zdziwieniem. Dlatego ,że nie przyszedłem?
Zayn po prostu wystawiłeś mnie.. Ja czekałam zrobiłam nam obiad posprzątałam cały dom a ty tak po prostu... Nawet nie zadzwoniłeś...
I jeszcze ehh..
I jeszcze co?-zapytał Zayn.
No stwierdziłam, że nie będę siedzieć w domu i wyszłam i widziałam Cie z nią...
Z Ellie? -zapytał z uśmiechem.
Nie wiem jak ona się nazywa. Ale jak mogłeś?!-powiedziałam ze łzami w oczach.
Jak mogłem co? Natali chyba nie rozumiem nie jesteśmy przecież razem mogę się chyba spotykać z kim chcę.-powiedział.
Teraz przesadziłeś!-krzyknęłam rozpłakałam i wyrzuciłam go za drzwi. Po czym wybuchłam płaczem.
Natali otwórz!-krzyczał.
Nie mamy o czym rozmawiać- płakałam.
Tak wiem ,że powiedziałem ,że nie jesteśmy razem ale...
Chciałbym to zmienić.. Tylko cały czas z tym zwlekałem nie wiedziałem czy ty też chcesz-krzyczał.
Zamarłam..
Co ty właśnie powiedziałeś? wytarłam oczy i otworzyłam mu drzwi.
Troszkę się rozmazałaś-powiedział z lekkim śmiechem po czym mnie pocałował. Ten pocałunek się nie kończył...
Kiedy już skończyliśmy złapał mnie za rękę i cały czas patrząc mi w oczy uklęknął i zapytał : "Natalie czy chciałabyś oficjalnie zostać moją dziewczyną?"
Zaczęłam płakać z radości po czym powiedziałam tak i rzuciłam się na niego.
TAK TAK TAK! Pajacu! Ale zaraz nie powiedziałeś mi co to była za dziewczyna w parku.
No tak czy możemy wrócić do tej rozmowy jutro teraz chętnie poszedłbym do sypialni..-powiedział.
Spojrzałam na niego wiedziałam już czego chce ale ja też tego chciałam więc poszliśmy do sypialni.

No i stało się zrobiłam to.. To był mój pierwszy raz chociaż mam 19 lat nie żałuję, że tyle czekałam, bo zrobiłam to z odpowiednią osobą, osobą ,którą bardzo kocham.
Zayn był bardzo delikatny.
Chociaż znamy się już trzy lata i nie raz zostawaliśmy u siebie na noc to nigdy nie chciałam jeszcze tego zrobić, i cieszę się ,że on nie napierał umiał zrozumieć ,a najważniejsze ,że poczekał na mnie!
Trochę to trwało.. na koniec wtuliłam się w niego i zasnęliśmy..

czwartek, 25 grudnia 2014



#1

Rano obudził mnie sms od Zayna ♥ napisał ,że jak tylko wstanę i się wyszykuję mam przyjść do niego chce mi pokazać jaki napisał nowy kawałek.

(Zayn jest bardzo ważny w moim życiu nie jesteśmy parą znaczy hmmm nigdy tak oficjalnie się nie nazwaliśmy ale nie umiem spojrzeć na innego faceta kiedy wiem ,że "mam" jego. Ta sytuacja jest bardzo skomplikowana.)

Nooo a więc wyszykowałam się idę po drodze zadzwoniłam do niego i powiedziałam ,że ma mi zrobić mrożoną kawę mam na jej punkcie bzika. Oczywiście on już ją przygotował bo wie ,że ją uwielbiam. Już jestem przy drzwiach i pukam...
*puk puk*
Słysze tylko jak Zayn się drze : "MAMOO TO DO MNIE NIE WSTAWAJ JA OTWORZE!"
*Otwierają się drzwi.
No hej- powiedział Zayn po czym dał mi buziaka i wpuścił do środka.
Uśmiechnęłam się o to co masz za nowe dzieło? - zapytałam.
Mówię Ci spodoba Ci się! -odpowiedział.
Poszliśmy do jego pokoju. Nagle usiadł i zaczął śpiewać.

Jeny zawsze gdy on śpiewa nie wiem jak mam się zachować pewnie robię się czerwona ale kocham to kiedy on tak z całego serca śpiewa do mnie i jeszcze te jego brązowe oczy codziennie zakochuję się w nich na nowo...







Skończył śpiewać zawsze w tym momencie nie wiem jak mam się zachować znaczy nie,że mi się nie podoba czy coś bo jego piosenki są zawsze idealne! On nie lubi ,gdy to mówię bo nigdy nie umiem skrytykować jego dzieła no ale mówię samą prawdę...

Wstałam zaczęłam bić brawo byłam bardzo wzruszona w sumie jak za każdym razem.
Zayn kochanie to było świetne! - powiedziałam
Zawsze to mówisz więc nie wiem już czy kłamiesz czy mówisz prawdę ,żeby nie było mi przykro no ale tym razem się z Tobą zgodzę bo też strasznie mi się podoba myślę, że jeszcze niewielkie poprawki i można to gdzieś wydać - powiedział i zaczął się śmiać
Zayn zawszę mówię prawdę - powiedziałam i usiadłam mu na kolana.
Przytuliłam go bardzo mocno i powiedziałam ,że bardzo się cieszę ,że los tak chciał żebyśmy się wtedy spotkali. On obejmując mnie jeszcze mocniej powiedział ,że już zawsze będziemy razem ,że nie da nikomu i niczemu nas rozdzielić! Spojrzałam na niego i aż poleciało mi kilka łez...
Zayn wstał biorąc mnie przy tym na ręce i położył na łóżko ,sam położył się obok. Przytulił się i tak przez dłuższą chwilę leżeliśmy w ciszy. Po czym jak zawsze stwierdziliśmy ,że się na chwilkę zdrzemniemy ściągnęłam spodnie Zayn dał mi jakąś koszulkę *Uwielbiam za duże męskie bluzki* i położyliśmy się jakoś około 13.

Gdy wstaliśmy była 17 i stwierdziłam ,że wypiję swoją kawę niestety zrobiła się już trochę ciepła... Ehh no w końcu mamy lato.
Ubraliśmy się i postanowiliśmy pojechać na plaże posiedzieliśmy tam trochę i koło 22 Zayn odwiózł mnie do domu. Na pożegnanie pocałowaliśmy się i jak zawsze wyszłam szczęśliwa z auta jeszcze tylko słyszałam przez otworzone okno w aucie jak krzyknął nie zapominaj ,że Cię kocham maleńka! Uśmiechnęłam się po czym odpowiedziałam ty też nie zapominaj, że Cię kocham!
I odjechał...:(
Poszłam do domu pogadałam chwile z rodzicami zrobiłam sobie kolacje jeszcze chwilkę popisałam z Zaynem wykąpałam się i poszłam spać w sumie nic ciekawego nie robiłam więc nie ma co tu dużo opisywać.
*Zasnęłam szczęśliwa zresztą jak codziennie kiedy spędzam z nim czas! ♥*

Prolog.

Prolog.

No to może na początek powiem ,że historia będzie opowiadana ze strony Natalie.

Natalie jak i Zayn są zwykłymi nastolatkami zapoznali się ,gdy Natalie miała 16 lat na imprezie u ich wspólnego kumpla. Od razu coś zaiskrzyło. Lecz Natalie miała 16 lat była zwykłą małolatą jak dla Zayna bo on miał już wtedy 18 lat i był "ostrym chłopakiem" oczekiwał od dziewczyn trochę więcej, i nie miał do nich żadnego szacunku....
Postanowił troche zapoznać się z Natalie kilka drinków i zaczynało się robić gorąco a on chciał od niej tylko jednego.

Niestety (dla niego) skończyło się tylko na tym... Ponieważ Natalie musiała wracać ,strasznie zaintrygowała Zayna i później zaczął o nią wypytywać jak w końcu zdobył jej numer umówili się kilka razy. Natalie nauczyła go szacunku do dziewczyn, opanowania się tylko od seksu i zaprzestania traktowania dziewczyn jak zwykłe szmaty... Od tamtej imprezy są nierozłączni nigdy oficjalnie nie nazwali się parą ale tak czy siak wszyscy tak o nich mówią.
Szablon by S1K